środa, 13 marca 2013

Forest QAL

Dostąpiłam wyższego wtajemniczenia w sztuce szycia patchworków , uszyłam swoją pierwszą prace w technice PP . Od razu zaczęłam od bardzo trudnego wzoru , ponieważ zapragnęłam dołączyć do Konkursu ,który organizowały moje koleżanki z forum . Konkurs jest ogólnodostępny regulamin i zasady są dostępne pod linkiem http://shape-moth.blogspot.de/2013/03/forest-qal-comming-soon.html Moja pierwsza praca na "Forest Qual" to dzięcioł ,szycie jego zajęło mi dwa dni wolnych chwil .Ma wiele błędów ale to moja pierwsza praca tą techniką . A tak wyglądała praca w toku jako stół służyła mi stolnica :))

niedziela, 3 marca 2013

Zbliża się wiosna :)

Zbliża się wiosna , czuć już ją w powietrzu, widać nieśmiałe list zieleniejące na ziemi . Byłam na wizycie u neurologa, mam skierowanie na USG tętnic szyjnych,nie wiem kiedy go zrobię, na kasę chorych trzeba jechać do Chełma a na prywatne w tej chwili nie mam pieniędzy . Ferie dzieci spędziły w domu, Najmłodsza córka zapisała się na ferie w szkole,ale kiedy 2 dni wróciła z płaczem,bo ktoś ją pobił więcej iść nie chciała .Dziewczynki chodziły kilka razy na basen, dla dzieci było bezpłatnie .Ja czuje się, nie za dobrze ciągle dokucza mi kręgosłup, neurolog powiedział,ze przy moje dyskopatii szyjnej tak właśnie będzie . No cóż wychodzi na to,że muszę to po prostu zaakceptować . Za to hormony ,które przyjmuje w plastrach spowodowały znaczące obniżenie ciśnienia i nie muszę już brać leków na nadciśnienie, skończyły się też uderzenia gorąca . Badania Alat i Aspat też ostatnio wyszły mi bardzo dobrze 56 i 45 to wspaniałe wyniki jak na mnie oczywiście . Dzięki piciu soku z cytryny i oleju lnianego udało mi się podleczyć żołądek. Gdyby jeszcze udało się coś zrobić z tą szyją było by super :)). w ferie udało mi się odnowić fotel syna , skóra na nim była już bardzo zniszczona podarta . Kupiłam w ciuszku skórzane spodnie i uszyłam z nogawic nowy pokrowiec . Największy problem był z wyjęciem starych wszywek reszta poszła jak z płatka .

sobota, 16 lutego 2013

Walentynkowy zajączek

Pokazuje Wam zajączka , którego uszyłam w prezencie Walentynkowym . Ja ostatnio czuje się gorzej mam problem z kręgosłupem i co raz muszę brać zastrzyki przeciwbólowe , z utęsknieniem wygladam wiosny . Dowiedziałam się droga pantoflową ,że w Lublinie w klinice lecza już terapia trójlekową , szkoda tylko ,że ja się nie kwalifikuje do takiej terapii .

sobota, 2 lutego 2013

Zimowy sweter szuka swojej Pani :)

W końcu udało mi się pozszywać i wykończyć sweter, który męczyłam już bardzo długo . Zrobiłam go z myślą o spzredarzy , przyda się kilka złotych na przednówku :) . Dł od ramienia do konca swetra : 86cm dł rekawa : 74cm szr pod pachami : 51cm . Włoczka jest lekko puchata miła i bardzo ciepła . W sprawie kupna i ewentualnej ceny prosze o kontakt na roxanna1336@op.pl

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Komplet kawowy

Ukończyłam wczoraj komplet do kawy , 4 podkładki pod kubek i duży pod dzbanek lub talerz z ciasteczkami . Dziś w końcu cieplej , temperatura dochodziła do minus 20 a od podłogi ciągnęło zimno ,że hoho. Od piwnicy dzieli mnie tylko stara podłoga z desek . Dzieci w końcu ozdrowiały i chodzą cała 3 do szkoły . Od wczoraj Najmłodsza córka ma tez aparat do prostowania zębów , dobrze ,że koszty jego pokrywa NFZ bo czytałam ,że to bardzo drogie jest . Na szczęscie ortodonta i wizyty sa do 12 roku życia refundowane przez fundusz . Ja drugi tydzień jestem juz na plastrach hormonalnych , na razie nie widać efektu , cisnienie nadal wysokie . Rano miałam 160 na 95 i głowa bolała jak nie wiem co . Rozpalę w piecu i zasiadam do szycia mam wiele planów szyciowych w głowie :)

piątek, 25 stycznia 2013

Kocyk w misie

Moja najnowsza praca kocyk uszyty z dwóch kawałków flanelki niebieskiej i różowej . Kocyk wypełniony jest poliestrową ociepliną a spodnia część to gruby i przytulny polarek . To moja pierwsza większa praca w technice patchwork .

sobota, 19 stycznia 2013

Hu hu ha zima zła

Dawno nic nie pisałam , trochę się wydarzyło w miedzy czasie . Po pierwsze mam w domu 3 chorych zagrypionych dzieci , ja jakoś się trzymam na razie grypa mnie nie bierze. Druga wiadomość to jestem po wizycie u Gina , w USG wszytko jest ok , ale muszę brać hormony i tu zaczyna się problem bo próby wątrobowe znów są kiepskie Alat to 85 . na razie dostałam plastry do naklejania i od dwóch dni je stosuje . Lek nazywa się Estalis . Jeśli mój organizm będzie go dobrze tolerował , jest szansa ,że naciśnienie się wycofa . Na na razie mam co miesiąc kontrolować enzymy wątrobowe bo hormony kobiece przynajmniej te sztuczne na wątrobe nie działają dobrze . Od tygodnia tez korzystam z porady mojej Koleżanki Joasi i pije na rano ciepłą wodę z sokiem z cytryny . Potem łyzka oleju lnianego . Podobno to dobrze robi na trawienie . Dzień zaczynam tez od miski musli z siemieniem lnianym . Do tego wszystkiego biorę cały czas leki na nadciśnienie i bóle głowy złagodniały . Zobaczymy co z tego koktajlu medyczno ziołowego wyjdzie . Do maszyny siadam mało , dużo czasu zajmuje mi palnie w piecach , trzeba drzewa codziennie narąbać nanieść węgiel z piwnicy . W noszeniu węgla pomaga mi syn ale rąbać drzewa nie pozwalam bo mam fobie siekierową i uważam to za bardzo niebezpieczne zajęcie . A to moj najnowszy uszytek -królik nazwałam go "cwaniak " bo na takiego mi wyglada :)

niedziela, 6 stycznia 2013

Nowy Rok nowe nadzieje .

W tym roku planuje dalszą prace nad swoimi umiejętnościami krawieckimi , będę szyć i zanudzać Was swoimi wytworami . Od Wigili ciagną się za mną problemy ze zdrowiem . W wieczór wigilijny było wszytko jeszcze ok , ale Boże Narodzenie juz przywitałam z bólem głowy . W następny dzień ból glowy był nie do wytrzymania , nie mogłam nawet łyka wody wypić bo wszytko wymiotowałam . Skończyło się tym ,ze karetka zabrała mnie na Sor a dzieci zostały pod opieka sąsiadki . Jestem wymęczona bólem , nie mam juz pojęcia czy to wina mojego zdeformowanego kręgosłupa szyjnego , czy nadcisnienia , czy tez problemów gastrycznych . Trzeba będzie porobić porządne badania i znaleźć przyczynę mojego fatalnego samopoczucia . W tej chwili marze tylko o tym aby budzić się rano , bez bólu . najgorsze jest to ,że nie działają na niego leki , jedynie zastrzyk łagodzi i pozwala normalnie funkcjonować . Przetestowałam juz wszytko , łącznie z ziołami i masażami .tak po prostu nie da się żyć , jest to męczące i odbiera cała radość życia . Takie plany mam na nadchodzący rok zadbać bardziej o swoje zdrowie i kontynuować naukę krawiectwa. W wolnych chwilach uszyłam torebkę kotka tak na dobry początek .

niedziela, 23 grudnia 2012

Queen - Thank God It's Christmas

Wszystkiego najlepszego z okazji świat Bożego Narodzenia dla wszystkich . Dziękuje ,że jesteście ze mną . święta to czas rodzinny ,życzę aby każdy miał z kim spędzić te dni i nie musiał patrzeć smutnie w okno w oczekiwaniu na cud . Ja często w wigilie myślałam o tych z którymi już nigdy nie zasiądę do stołu,w rezultacie byłam smutna i przygnębiona . W tym roku będzie inaczej, będę cieszyć się i dziękować ,że w Noc wigilijną nie siadam do stołu sama . Może mała jest ta moja rodzina , którą stworzyłam ale JEST i za to dziękuje :)) . Ten rok był dobrym rokiem , pomimo trudności uważam go za dobry i pozytywny . Dziś wieczorem kiedy siądę z dziećmi i moją mamą do stołu wigilijnego i będę myślą przy każdej życzliwej mi osobie . Ode mnie i dzieci wszystkiego najlepszego .

piątek, 21 grudnia 2012

Mój narzeczony :))

Przedstawiam mojego narzeczonego , jest to ideał , nie narzeka, nie pali, nie pije , zawsze siedzi w domu, bardzo we mnie zakochany i bardzo przystojny :)) sami zobaczcie jakie przystojniak z niego :)
Narzeczony to wielki zwitek ociepliny która jest potrzebna przy szyciu patchworków , przyozdobiłam ją i mieliśmy wiele zabawy i śmiechu . U mnie wszytko dobrze , w tym roku zaprosiłam na Wigilie swoją mamę do siebie . Resztę świątecznych dni spędzę w domu . Mam w tym roku wiele powodów do radości , a najbardziej ciesze się z tego ,że lipcowa operacja udała się i mogę te święta spędzać razem z dziećmi .

piątek, 7 grudnia 2012

łatwa wymiana zamka w kurtce

Na potrzebę chwili wymyśliłam sposób w jaki można wymienić zamek w kurtce bez wypruwania starego . W kurtce którą miałam napy do zapinania były wbite tak blisko zamka ,że nie było możliwe wyprucie go i wymiana w tradycyjny sposób . Pomyślałam chwile i wpadłam na pomysł który pokazuje na fotkach . 1. Stary zamek wyciełam nożyczkami jak najbliżej szwu .
2.Trzeba dokładnie powycinać resztki starego zamku i wszystkie wystające nitki bo, będą wchodziły potem do nowego zamku utrudniając zamykanie .Potem przypięłam połowę zamku ale na lewą stronę , do plisy .
3.Stopką do zamków przyszyłam jak najbliżej brzegu zamka .
4. Teraz zamek odwróciłam i przyszyłam z wierzchu jeszcze raz wzdłuż całej długości
5. Druga stronę tak samo(zamek przypiety na lewą stronę
. trzeba pamiętac o tym ,że końcówka zamka jest bardzo twarda i szyć bardzo powoli , a najlepiej obracając ręcznie kolo maszyny . 5.Szycie po obróceniu na prawą stronę
6 . I gotowe zamek wymieniony w dużo krótszym czasie niż metoda tradycyjną .
.

środa, 5 grudnia 2012

Pasta do chleba z ciecierzycy

Miałam w szafce puszkę ciecierzycy , szukałam ciekawych przepisów na jej wykorzystanie i znalazłam coś co od początku wydawało mi się ,że na pewno nie będzie mi smakować . Pasta z fasoli do chleba ??/ No nie to na pewno nie będzie dobre !!Ale w necie wszyscy zachwalali postanowiłam zrobić i ja . Przepis jest mega prosty w garnuszku zmiksowałam odcedzoną cieciorke , łyżeczkę koncentratu pomidorowego , odrobinę chili , pół łyżeczki soli i połowę ząbku czosnku do tego łyżkę oleju . Wszystko razem zamieniło się w przepyszną masę i rzeczywiście jest bardzo smaczna do chleba . Jednak ja będę ją robić bez czosnku ,bo to nie jest dodatek dobry dla mnie . Poczęstowałam sąsiadkę , która nie ufnie przyglądała się kanapce , ale po chwili wróciła z kartka i długopisem prosząc o przepis .
Robiłam ostatnio badania i bardzo się ciesze bo ALat i aspat są oba w okolicy 55:) od jakiegoś czasu piję szałwię na noc . Koleżanka poleciłam mi ,że to dobre na oczyszczenie wątroby .

niedziela, 2 grudnia 2012

Otwieram świateczny kram :)

Zbliżają się święta na blogu będą się pojawiać różne drobiazgi wykonane przeze mnie 1. Poduszka z misiami światecznymi mieści standartowy jasiek 40 na 40 cm . Tył zapinany na guziki
2 . łapki do garnków .Wymiary 21cmna 21cm
3. Okładki na zeszyt mieści zeszyt w twardych okładkach , może byc na kalendarz lub na zeszyt z przepisami albo książkę .
4. Ozdobne opakowanie na chusteczki higieniczne