czwartek, 14 kwietnia 2016
A może tak powrócić do pisania bloga ??
Wczoraj przeglądałam swoje stare posty na blogu i zatęskniłam za chwilami spędzonymi na pisaniu notek ,na czytaniu komentarzy . Było tak miło czytać maile ,poznawać nowych ludzi .Teraz czytając swoje stare posty ze wzruszeniem powracam do chwil zatrzymanych w pamięci bloga . Decyzja zapadła wracam do blogowania:). Będą się pojawiały przepisy kulinarne, rzeczy które szyję i najnowsze newsy z mojego życia .
piątek, 5 czerwca 2015
Szansa na wyleczenie :)
Witam wszystkich sympatyków mojego bloga . Mam dla Was absolutnie fantastyczną wiadomość . Jestem w trakcie kwalifikacji do reterapi ,nowymi lekami . Pojawiła się szansa na wyzdrowienie , na życie i na to aby wszystko się zmieniło . Jestem typowana do leczenie beziterferonowego ,pojawiły się nowe leki i nowa nadzieja dla mnie . Wiadomość ta przewróciła mój świat do góry nogami . Po smutnych dniach zaświeciło słońce :)) Będę opisywać kolejne etapy kwalifikacji i leczenia jeśli będę miała to szczęście i wybiorą właśnie mnie . Na razie zbieram siły , staram się o zredukowanie masy ciała , bo nadwaga zmniejsza szanse na powodzenie leczenia .Efekt moich starań to możliwość założenia sukienki z 1986 roku kiedy to miałam 21lat byłam młoda ,szczęśliwa i wszystko było możliwe . Sukienka wciąż wygląda jak nowa i pasuje jak ulał :)) Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie . EDyta
czwartek, 23 kwietnia 2015
Mors
Kolejny blok z serii zwierzęta PP ,wzór i pomysł na niego pochodzi z bloga
http://quietplay.blogspot.com/2015/04/zoo-animals-april-block.html
Ciesze się ,że mogłam uszyć kolejną część do mojej przyszłej narzuty :)
http://quietplay.blogspot.com/2015/04/zoo-animals-april-block.html
Ciesze się ,że mogłam uszyć kolejną część do mojej przyszłej narzuty :)
poniedziałek, 30 marca 2015
Miś polarny
Kolejny blok w zabawie patchorkowej to miś polarny u mnie zamiast w bieli pełen wiosennych niebieskich kwiatków . Wzór i pomysł na misia pochodzi z bloga http://quietplay.blogspot.com/.
Być może zastanawiacie się czemu u mnie cisza na blogu . Być może nie , bo jakby ktoś bardzo chciał wiedzieć to przecież napisał by do mnie na maila . Od czasu udaru mojej mamy w lecie wszytko się zmieniło , poznałam nowe twarze swojej rodziny i nie było to miłe . W ciągu kilku miesięcy straciłam wszystko to co wydawało mi się stałe i pewne ,matkę , rodzinę , dom rodzinny . Nie pisze o tym na blogu bo są to sprawy przykre i smutne . Jednak staram się z całych sił nie poddać przeciwnościom losu , mam dla kogo żyć .Mam wspaniałe dzieci , które mnie potrzebują . Być może za jakiś czas wrócę do blogowania , na razie będę tu tylko czasami . Brakuje mi bloga ,ale nie chcę pisać już więcej o swoich problemach .Jak sytuacja się ustabilizuje to wrócę tutaj .Idzie wiosna być może z nią nowa nadzieja na lepsze .
Być może zastanawiacie się czemu u mnie cisza na blogu . Być może nie , bo jakby ktoś bardzo chciał wiedzieć to przecież napisał by do mnie na maila . Od czasu udaru mojej mamy w lecie wszytko się zmieniło , poznałam nowe twarze swojej rodziny i nie było to miłe . W ciągu kilku miesięcy straciłam wszystko to co wydawało mi się stałe i pewne ,matkę , rodzinę , dom rodzinny . Nie pisze o tym na blogu bo są to sprawy przykre i smutne . Jednak staram się z całych sił nie poddać przeciwnościom losu , mam dla kogo żyć .Mam wspaniałe dzieci , które mnie potrzebują . Być może za jakiś czas wrócę do blogowania , na razie będę tu tylko czasami . Brakuje mi bloga ,ale nie chcę pisać już więcej o swoich problemach .Jak sytuacja się ustabilizuje to wrócę tutaj .Idzie wiosna być może z nią nowa nadzieja na lepsze .
wtorek, 17 lutego 2015
Pingwin
Przypadkowo natknęłam się na blog http://quietplay.blogspot.com/2015/02/zoo-animalsfebruary-block.html a na nim super zabawa co miesiąc mozna skorzystać z jednego darmowego wzoru . W styczniu nie zdążyłam z publikacją flaminga ale w lutym mój blok z pingwinem jest juz gotowy . Nie wiem jeszcze jak wykorzystam te bloki być może powstaną poduszki z tymi sympatycznymi zwierzątkami . Dziękuje autorce bloga za udostępnienie bezpłatnie tych wzorów .
środa, 24 grudnia 2014
Last minute Christmas Sampler QAL!
czwartek, 28 sierpnia 2014
Choroba mamy
życie wywróciło się do góry nogami i wszystkie priorytety uległy zmianie . 15 sierpnia mama źle się poczuła , miała wysokie cisnienie i bardzo bolała ją głowa . Objawy narastały powoli , nie chciała jechać do szpitala ani wzywać karetki. W poniedziałek jednak stan się bardzo pogorszył i wezwałam karetkę . Mama trafił na odział szpitalny , po tomografii okazało się ,że miała dwa udary mózgu . Początkowo stan był ciężki ,ale potem sytuacja się ustabilizowała . Teraz mam jest świadoma ale niestety udary wywołały duże zniszczenie płatu potylicznego . Są bardzo duże problemy z pamięcią , ze wzrokiem i rozumowaniem logicznym . Matka nigdy w życiu nie leżała w szpitalu , leczyła się na nadciśnienie i cukrzycę , ale była pełna wigoru i energii . Chodzę z dziećmi na zmianę 3 razy dziennie do szpitala , kto miał w rodzinie osobę leżącą to wie jak wygląda opieka nad taką osobą . Nie wiem jak dalej będzie to wszystko wyglądało , ale wiem jedno ,że już nic nie będzie takie jak przed 15 sierpnia .
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Drugi domek B-craft
Powstał drugi domek w zabawie organizowanej przez B-craft .Blok tak jak poprzedni jest autorstwa Karoliny Bąkowskiej .Podaję link do posta na blogu Karoliny ,można tam pobrać za darmo wzór na ten sympatyczny domek . Kolory dobiera się samodzielnie .
Link do bloga Karoliny B-craft
Link do bloga Karoliny B-craft
piątek, 8 sierpnia 2014
wtorek, 5 sierpnia 2014
Jak uszyć bokserki z podkoszulka krok po kroku
Wykorzystałam moją nielubiany podkoszulek do uszycia bokserek . Bawełna była w bardzo dobrym stanie i chciałam ją wykorzystać . Bokserki szyje się szybko ,około 30 minut .
Wykrój na nie zrobiłam na podstawie starych spodenek , które porozcinałam na szwach .Zrobiłam sobie z tego formę z papieru .
Po wycięciu otrzymałam dwie nogawki.
Nogawki te porozcinałam na boku , bo jedna to dwa przody a druga to dwa tyły i trzeba je teraz rozdzielić i poparować.
Nogawki zszyłam najpierw po bokach ,a potem jedna do drugiej .
I proszę bokserki już prawie gotowe :))
Na górze przyszyłam szeroką ozdobną gumkę .
Dół podwinęłam i podszyłam maszyną .
Gotowe bokserki.
Warto szyć w domu bieliznę , ta tania po dwóch praniach wygląda okropnie ,prują się szwy i bawełna traci kolor ,a lepsza bielizna jest droga . W domu zawsze są jakieś niepotrzebne podkoszulki i warto je wykorzystać .
Wykrój na nie zrobiłam na podstawie starych spodenek , które porozcinałam na szwach .Zrobiłam sobie z tego formę z papieru .
Po wycięciu otrzymałam dwie nogawki.
Nogawki te porozcinałam na boku , bo jedna to dwa przody a druga to dwa tyły i trzeba je teraz rozdzielić i poparować.
Nogawki zszyłam najpierw po bokach ,a potem jedna do drugiej .
I proszę bokserki już prawie gotowe :))
Na górze przyszyłam szeroką ozdobną gumkę .
Dół podwinęłam i podszyłam maszyną .
Gotowe bokserki.
Warto szyć w domu bieliznę , ta tania po dwóch praniach wygląda okropnie ,prują się szwy i bawełna traci kolor ,a lepsza bielizna jest droga . W domu zawsze są jakieś niepotrzebne podkoszulki i warto je wykorzystać .
wtorek, 29 lipca 2014
DOMKI -Zabawa
Moja wirtualna znajoma zorganizowała zabawę w szycie domków
Link do domków i bloga
Dołączyłam do tej zabawy :))
U nas wakacje , siedzimy w domu i walczymy z upałem . Rok szkolny zakończył się bardzo dobrze , Dominika dostała świadectwo z czerwonym paskiem , Mateusz miał średnią 4,0 i prawie 100% obecność . Jak na 1 gimnazjum to dobry wynik :)Natalce poszło słabiej , ten rok był dla niej trudny ,ciężko jej odnaleźć się w nowej klasie . Trochę chorowała i często nie było jej w szkole . Największy problem ma z angielskim , trudno jej też przyzwyczaić się do systematycznej pracy ,potem piętrzą się zaległości . W przyszłym roku szkolnym , będę chciała poświęcić jej jeszcze więcej czasu ,aby pomóc w nauce . Swoja drogą to program szkolny jest przeładowany , a plecaki tak ciężkie , że jak dzieci wracają ze szkoły to skarżą się na ból kręgosłupa . Ciekawe czy w końcu , ktoś się tym problemem uczniów zainteresuje . Kupiłam już podręczniki dla dzieci na przyszły rok szkolny ,teraz powoli dokupuje zeszyty i inne drobiazgi . Z nowin chcę się się pochwalić ,że uczęszczam na kurs komputerowy . Jest to obsługa programów biurowych poziom dla zaawansowanych . Jestem najstarsza w grupie , ale radzę sobie dobrze . Jeden egzamin już za mną , w sobotę jest końcowy egzamin . Udało mi się skorzystać z kursów które opłaca Unia Europejska , fajnie ,że jest taka możliwość . Jeśli zdam egzaminy uzyskam certyfikat obsługi programów biurowych :)
Link do domków i bloga
Dołączyłam do tej zabawy :))
U nas wakacje , siedzimy w domu i walczymy z upałem . Rok szkolny zakończył się bardzo dobrze , Dominika dostała świadectwo z czerwonym paskiem , Mateusz miał średnią 4,0 i prawie 100% obecność . Jak na 1 gimnazjum to dobry wynik :)Natalce poszło słabiej , ten rok był dla niej trudny ,ciężko jej odnaleźć się w nowej klasie . Trochę chorowała i często nie było jej w szkole . Największy problem ma z angielskim , trudno jej też przyzwyczaić się do systematycznej pracy ,potem piętrzą się zaległości . W przyszłym roku szkolnym , będę chciała poświęcić jej jeszcze więcej czasu ,aby pomóc w nauce . Swoja drogą to program szkolny jest przeładowany , a plecaki tak ciężkie , że jak dzieci wracają ze szkoły to skarżą się na ból kręgosłupa . Ciekawe czy w końcu , ktoś się tym problemem uczniów zainteresuje . Kupiłam już podręczniki dla dzieci na przyszły rok szkolny ,teraz powoli dokupuje zeszyty i inne drobiazgi . Z nowin chcę się się pochwalić ,że uczęszczam na kurs komputerowy . Jest to obsługa programów biurowych poziom dla zaawansowanych . Jestem najstarsza w grupie , ale radzę sobie dobrze . Jeden egzamin już za mną , w sobotę jest końcowy egzamin . Udało mi się skorzystać z kursów które opłaca Unia Europejska , fajnie ,że jest taka możliwość . Jeśli zdam egzaminy uzyskam certyfikat obsługi programów biurowych :)
niedziela, 13 lipca 2014
środa, 4 czerwca 2014
Różowy króliczek
Już bardzo dawano nie szyłam ,żadnego króliczka , nadarzyła się okazja , bo dostałam w prezencie od znajomej z FB tkaniny . Chciałam jej podziękować i uszyłam tą słodką króliczkę dla jej córeczki .
Ostatnio mało pisze na blogu, częściej można mnie zastać na FB .Piszcie do mnie na maila dołacze chętne osoby do znajomych . U mnie w zasadzie nic nowego , dzien upływa za dniem . Jeśli chodzi o zdrowie to nie jest źle , tylko bardzo brakuje mi siły. Chodzę zmęczona , nawet rano budzę się bez energii. Dokuczają mi też stawy , szczególnie ręce ,bolą i puchną . Czytała w necie ,że wchodzi nowy rodzaj terapii na HCV , bylo by cudownie wyzdrowieć :) Terapia weszła juz do krajów unii Europejskiej jak na razie jest mega droga , ale za to bardzo skuteczna do 90% wyzdrowień.To wielka szansa i nadzieja dla takich osób jak ja .
Podaję link gdzie można dowiedzieć się więcej szczególów na temat tej terapi.Terapia tabletkowa na HCV
Ostatnio mało pisze na blogu, częściej można mnie zastać na FB .Piszcie do mnie na maila dołacze chętne osoby do znajomych . U mnie w zasadzie nic nowego , dzien upływa za dniem . Jeśli chodzi o zdrowie to nie jest źle , tylko bardzo brakuje mi siły. Chodzę zmęczona , nawet rano budzę się bez energii. Dokuczają mi też stawy , szczególnie ręce ,bolą i puchną . Czytała w necie ,że wchodzi nowy rodzaj terapii na HCV , bylo by cudownie wyzdrowieć :) Terapia weszła juz do krajów unii Europejskiej jak na razie jest mega droga , ale za to bardzo skuteczna do 90% wyzdrowień.To wielka szansa i nadzieja dla takich osób jak ja .
Podaję link gdzie można dowiedzieć się więcej szczególów na temat tej terapi.Terapia tabletkowa na HCV
niedziela, 11 maja 2014
Jak zrobić mleko sojowe ?
Od listopada zeszłego roku nie pije zwykłego mleka tylko sojowe , używam go wszędzie tam gdzie przedtem było zwykłe . Mleko sojowe sklepowe jest niestety bardzo drogie , a domowe kosztuje grosze . Trzeba jednak poświęcić trochę czasu na jego produkcje . Ja robię większa ilość, gorące wlewam do słoików ,potem przechowuje w lodówce . Z mojego doświadczenia wynika ,że smak mleka jest różny w zależności od użytej soi . Z jednych nasion wychodzi snieżno-białe mleko z innych szarawe . Różnią się też smakiem i zapach jednych jest bardziej sojowy . Mleko sojowe na początku było dla mnie dość trudne do zaakceptowania właśnie ze względu na swój specyficzny zapach , nie wiem jak sklepowe czy tez ten zapach mają . Eksperymentuje więc w poszukiwaniu idealnego mleka , ostanio dodawałam wiórki kokosowe , bywało ,że robiłam z dodatkiem budyniu waniliowego , cukru waniliowego lub aromatów spożywczych . Na fotkach jest sposób z blenderem , ale udaje sie tak tylko wtedy gdy blender ma dość dużą moc . Mój ma 600W i nie jestem do końca z niego zadowolona . Wiem ,że sa miksery kielichowe o dużej mocy ,ale na razie sa poza moim zasięgiem finansowym .
.1.1/2 kg suchej soi moczę 12 godzin . Po tym czasie wodę odlewam ,soję płuczę na sicie pod bieżącą wodą
2.Do dużego garnka daję soje i 1 litr zimnej wody . Stawiam na kuchnię i zagotowuje 5 minut .
3.Zestawiam garnek z ognia i dokładnie miksuje blenderem ziarna soi .
4. Dodaje dwa litry zimnej wody ,stawiam na maleńki ogień i gotuje około 15 minut często mieszając.
5.Kiedy masa sojowa się gotuje szykuje dużą miskę ,sitko do cedzenia i szmatkę . U mnie jest do tego specjalna pielucha ,kupiłam nową i służy mi tylko do robienia mleka .
6. Gorącą mase sojową wlewam powoli na szmatkę.
7.Na dole w misce zbiera się mleko sojowe , trzeba uważać ,aby się nie poparzyć . Ja pomagam sobie w wyciskaniu łyżką drewnianą.
9. Mleko przelewam do garnka . Teraz można mleko dostosować do swojego gustu i smaku .Ja daję trochę soli. dwa cukry waniliowe,cukier do smaku i zagęszczam maką ziemniaczaną . Na taka porcje dwie łyżki mąki rozmieszane w zimnej wodzie .
10,Mleko z mąką ziemniaczaną zagotowuje mieszając .takie mleko jest gęściejsze ,lekko aksamitne w smaku . Jak nie miałam mąki ziemniaczanej zagęszczałam budyniem waniliowym .
11.Gorące mleko przelewam do czystych słoików .
12.z 1/2kg soi wychodzi mi około 4 litrów mleka .Mogę je przechowywać dłużej bo pokrywki zasysają się i mleko się nie psuje .
.1.1/2 kg suchej soi moczę 12 godzin . Po tym czasie wodę odlewam ,soję płuczę na sicie pod bieżącą wodą
2.Do dużego garnka daję soje i 1 litr zimnej wody . Stawiam na kuchnię i zagotowuje 5 minut .
3.Zestawiam garnek z ognia i dokładnie miksuje blenderem ziarna soi .
4. Dodaje dwa litry zimnej wody ,stawiam na maleńki ogień i gotuje około 15 minut często mieszając.
5.Kiedy masa sojowa się gotuje szykuje dużą miskę ,sitko do cedzenia i szmatkę . U mnie jest do tego specjalna pielucha ,kupiłam nową i służy mi tylko do robienia mleka .
6. Gorącą mase sojową wlewam powoli na szmatkę.
7.Na dole w misce zbiera się mleko sojowe , trzeba uważać ,aby się nie poparzyć . Ja pomagam sobie w wyciskaniu łyżką drewnianą.
9. Mleko przelewam do garnka . Teraz można mleko dostosować do swojego gustu i smaku .Ja daję trochę soli. dwa cukry waniliowe,cukier do smaku i zagęszczam maką ziemniaczaną . Na taka porcje dwie łyżki mąki rozmieszane w zimnej wodzie .
10,Mleko z mąką ziemniaczaną zagotowuje mieszając .takie mleko jest gęściejsze ,lekko aksamitne w smaku . Jak nie miałam mąki ziemniaczanej zagęszczałam budyniem waniliowym .
11.Gorące mleko przelewam do czystych słoików .
12.z 1/2kg soi wychodzi mi około 4 litrów mleka .Mogę je przechowywać dłużej bo pokrywki zasysają się i mleko się nie psuje .
czwartek, 24 kwietnia 2014
Mój pierwszy duży patchwork
Jestem bardzo dumna i szczęśliwa ,bo udało mi się ukończyć mój pierwszy duży patchwork . Mogę powiedzieć z czystym sumieniem ,że nie mam do niego żadnych zastrzeżeń od strony technicznej . Kwadraty zeszły się idealnie , spodnia strona jest równie ładna jak wierzchnia , lamówka leży idealnie . w pracy tej widać ,że pracowałam i sumiennie uczyłam się szycia patchworków przez ostatnie dwa lata . Największą trudność w szyciu sprawia pikowanie , czyli szycie po szwach , z racji swojej wielkości (Wymiary 134cm szer i 187cm długości).Maszyna domowa ma nieduży otwór na tkaninę , w trakcie szycia trzeba umiejętnie rolować 2 metrową powierzchnię tkaniny i wierzcie mi jest to ciężka praca , bolą ramiona i kręgosłup . Narzutę zatytuowałam "Bird".Na kwadratach tkaniny jest ukryty ptaszek na gałązce , powtórzyłam ten motyw na brzegach narzuty . Narzuta składa się z 3 warstw materiału , spód i środek to czarna flanela .Wierzch to bawełna z ikei i dwa boczne pasy to czarna flanela .Dzięki temu całość jest miła , przytulna i ciepła .Można się otulić i zasnąć . Patchwork ten może służyć jako narzuta na łóżko , lub jako użytkowy ciepły koc . Nadaje się do prania w pralce w tem 30 stopni , można go wirować .Jestem pewna ,że to piękny prezent .
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















