Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowanie na słono. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowanie na słono. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 marca 2012

Kotlety rybne






W piątek byłam z córka w sklepie , prosiła o kupno kotlecików rybnych w kształcie rybek . Powiedziałam jej ,że spróbujemy same takie zrobić . Kupiłam 3 kostki mrożonych filetów rybnych .W domu rozmroziłam je i zmieliłam razem z cebulą , na fotce jest bułka ale zrezygnowałam z niej na rzecz wczorańszych ziemniaków które w niewielkiej ilości zostały mi z obiadu i chciałam je wykorzystać jako spoiwo masy .




Dałam tez trochę mąki ziemniaczanej ale lepiej było by dodać żółtko zamiast tej mąki , niestety jajek w domu nie miałam .

Po wymieszaniu zmielonej ryby z ziemniakami i mąką ziemniaczaną, solą , pieprzem ziołowym , otrzymałam gęsta masę . W salaterce przyszykowałam bułkę tartą wymieszaną , papryką i odrobiną barszczu czerwonego w proszku . Panierka nabrała dzięki temu czerwonego koloru .

Masę rybną po trochu wykładałam na stolnice( warto podłożyć folię spożywczą , aby się nie kleiło ), i foremkami wykrawałam różne kształty .






Potem panierowałam w mojej panierce i smażyłam na tłuszczu .





poniedziałek, 30 stycznia 2012

Domowa vegeta jarzynka

Od kiedy zaczęłam robić swoją vegetę jarzynkę , nie kupuję już żadnych kostek ani innych przypraw . Mieszankę taka robi się ekspresowo , można dodawać ulubione przyprawy , ilość soli też dowolnie modyfikujemy . Podstawa to suszone warzywa , w lecie miałam swoje ale teraz kupiłam gotowe , kurkuma która nadaje potem potrawom żółty kolor . Na fotkach po kolei jak się robi taką przyprawę . Kurkumy dałam 3 paczki .







wtorek, 11 października 2011

Pasztet z korpusów i wątróbki w słoikach

Po niedzielnym rosole zostały mi dwa korpusy i trochę rosołu na dnie baniaka . Myślałam jak to wykorzystać i tak powstał pasztet . Daleko mu do wykwintnego pasztetu, ale jest na pewno bez konserwantów i innych dziwnych dodatków . Pachnie wątróbką czosnkiem i pieprzem . Na pewno byłby bardziej atrakcyjny wizualnie i jeszcze smaczniejszy gdyby dodać do masy podsmażone na maśle i pokrojone pieczarki .
Kupiłam 30 dkg świeżej wątróbki drobiowej , na patelni roztopiłam dużą łyżkę stopionej słoniny , pokroiłam duża główkę cebuli i lekko ją podsmażyłam , potem dodałam wątróbkę . Wystarczyło 5 minut aby straciła kolor surowego mięsa i apetycznie zrumieniła się na brzegach , podsypałam ją hojnie majerankiem.

Od korpusów oddzieliłam części miękkie i zmieliłam w maszynce do mięsa , wątróbka i usmażona cebula też wylądowały w maszynce do mięsa . Praktyczna porada to taka ,że na koniec mielenia wrzucamy kawałek suchej bułki wypchnie ona masę mięsną ukrytą w zakamarkach maszynki . Zmieliłam też kawałek pietruszki i marchewki z rosołu .

Rosół mocno podgrzałam i dodałam 3 duże łyżki kaszy mannej , spęczniała i "wypiła" cały rosół , wtedy dodałam przemielone składniki, przyprawy czyli suszony czosnek, słodką paprykę, pieprz zwykły i miksowałam końcówką blendera .
Gdybym miała pieczarki to podsmażone i pokrojone w mała kostkę w tym momencie dodałabym do masy i wymieszała łyżką .

Masę podgrzałam na małym ogniu ciągle mieszając i nakładałam łyżką do małych słoiczków , potem pasteryzowałam godzinę na maleńkim ogniu jednego dnia i godzinę następnego .

Pewnie było by łatwiej wyrzucić korpusy do śmietnika a resztkę rosołu wylać ale sztuką jest zrobienie i wykorzystanie wszystkiego co gotujemy nawet te najskromniejsze rzeczy . Tym sposobem mam 7 słoiczków pasztetu:) który poratuje mnie gdy zajdzie potrzeba .