piątek, 24 lutego 2012

Wiosenny koszyczek na pieczywo

Powstał dziś wiosenny koszyczek na pieczywo , akurat na 4 bułeczki . Kolorami przywołuje wiosnę , myślę ,że super będzie pasował na świąteczny. Jeśli komuś przypadnie do gustu to mogę mu uszyć mam jeszcze trochę tego materiału w owoce :)


czwartek, 23 lutego 2012

Wszystkiego po trochu

Dziś uszyłam poszewkę na jaśka dla córki , jest różowa i ma śmieszne kotki, tył jest z przytulnego polaru , będzie więc dobrze służyć jako jasiek .


Od dziś jestem na zwolnieniu , pół roku pracy w banku odbiło się na moim kręgosłupie, bolał mnie już od miesiąca ale ostatnio nie przestawał ani na chwilę . Ketonal w tabletach powodował silne bóle żołądka . Zrezygnowana poszła do rodzinnego i dostałam zastrzyki przeciwbólowe DICLAC , tydzień zwolnienia i skierowanie na rehabilitacje . Termin zabiegów wprawił mnie w osłupienie bo najbliższy wolny termin to czerwiec .zapisałam się w kolejkę i czekam do czerwca pewnie wiele się wydarzy .

2 marca mam termin wizyty kontrolnej w Przychodni w Lublinie , zobaczymy co będzie miała do zaproponowania moja Pani Doktor prowadząca . W moich marzeniach jest udział w terapii niestandartowej ale zobaczymy co z tego będzie .



Uszyłam tez fajną kosmetyczkę :))




sobota, 18 lutego 2012

Obierki z jabłek

Moje dzieci lubią jabłka , ale najbardziej wtedy kiedy są obrane, zawsze mam więc sporo obierek . Wymyśliłam takie zastosowanie dla nich . Obierki suszę na piecu , potem przekładam w papierowa torbę . W dużym termosie , nasypuje sporo obierek , dodaję śliwkę suszoną lub dwie albo trochę soku malinowego dla koloru . Czasami torebkę mięty . Zalewam to wszytko wrzątkiem , a na drugi dzień mam kompot do picia z dodatkiem mięty przypomina w smaku frument . Można tez zagotować w garnku obierki plus śliwki suszone i mamy kompot z suszu .

Reklamówka z materiału

Uszyłam reklamówkę z materiału , wzorowałam się na reklamówce z biedronki . Myślę ,ze będzie dobrą alternatywa do zwykłej plastikowej siatki na zakupy . Jeśli komuś podoba się taka siatka można zamówić ją u mnie , Mam jeszcze spory kawałek takiego materiału jak na fotce .



Faworki Ludmiły

Aby uczcić ostania sobotę karnawału zrobiłam faworki z przepisu mojej sąsiadki. Ciasto to dwa jajka, łyżka octu i tyle maki ile się wgniecie aby ciasto było zwarte bardziej niż na pierogi . Nie dodaje sie wody . Ciasto zagniecione włożyć w plastikowy worek i tak leży około 1 godziny . Sekret smakowitości tych faworek leży w jak najcieńszym rozwałkowaniu i niepodsypywaniu mąką . Ja wykorzystałam w tym celu maszynkę do makaronu i w niej rozwałkowałam cieniutkie placuszki . Potem kroiłam i przeplatałam jak tradycja nakazuje :) Smażyłam w gorącym oleju . faworki rzucone na gorący tłuszcz momentalnie bombelkują , są kruche i nie nasiąkają tłuszczem , moje dzieci bardzo je lubią .

niedziela, 12 lutego 2012

Poduszka dla Kubusia :)

Uszyłam na szybko poduszkę dla mojego bratanka , przód z bawełny tył z mięciutkiego polaru . Ciekawe czy spodoba mu się prezent od Cioci?

poniedziałek, 6 lutego 2012

Anioł Agatka

Przedstawiam Wam kolejnego aniołka dostała na imię Agatka . Siedzi sobie teraz w kuchni i suszy oczka , zanim pojedzie do swojej nowej właścicielki . Trochę się napracowałam nad nią , ciężko się szyje takie małe ubranka , szczególnie jeśli ktoś tak przykłada się do detali jak ja . Szycie daje mi tyle radości , szkoda ,że wcześniej nie zaczęłam się tym zajmować . U nas zima w pełni mrozy dochodziły do 28 stopni . Dzieci maja teraz ferie i szkoda ,że nie mogą więcej przebywać na dworze, ale z powodu zimna nie jest to możliwe .



piątek, 3 lutego 2012

Anioł na aukcje charytatywną

Obiecałam ,że zrobię fant na aukcje charytatywną , dla dzieci z chorobami narządów ruchu. dziś wieczorem ukończyłam tego aniołka . W poniedziałek pojedzie w daleka podróż . Mam nadzieję ,ze choć w taki sposób pomogę :).Dzieci powiedziały ,że jest do mnie podobny :)