czwartek, 26 września 2013

Nagroda w konkursie :)

Chwalę się znów Moja średnia córka Dominika ,brała udział w ogólnopolskim konkursie plastycznym i jej linoryt zdobył pierwsze miejsce wśród linorytów i tak podobał się komisji ,że ozdobił wszystkie zaproszenia na rozdanie nagród . Córka była wczoraj w Chełmie i przywiozła w nagrodę fajne kredki i inne drobiazgi .:)To właśnie ona robi kolczyki z modeliny , które kiedys pokazywałam .
 

niedziela, 22 września 2013

Wyniki z tomografii szyji

Wpisów na blogu mniej , tak jak zapowiadałam więcej i częściej pisze teraz na FB , jeśli ktoś chciałby moje namiary proszę pisać na maila . Mam juz wyniki z tomografii kręgosłupa szyjnego , wynik jego całkowicie tłumaczy to czemu tak mi dokucza ból .
 Dostałam leki przeciwbólowe , kolejne juz i ćwiczenia i pocieszenie od lekarza ,że lepiej nie będzie . Dostałam też skierowanie do neurochirurga , być może jest to  do operacji , wtedy w końcu przestało by mnie bolec mam nadzieje . Neochirurg przyjmuje w pobliskim mieście Zamościu , lub oczywiście prywatnie . Znając życie to termin wizyty na bank będzie  bardzo odległy . Wszyscy wiemy jak trudno dostać się   do jakiegokolwiek specjalisty . Będę dzwonić po niedzieli to dowiem się  jak długo trzeba bedzie czekać . W sumie leczenie dziś jesli nie ma się pieniędzy polega głownie na czekaniu ,juz przestało mnie to dziwić . Dziś pierwszy raz napaliłam w piecu na nowym mieszkaniu , spaliłam trochę kartonowych pudeł , tak aby sprawdzić czy  piec jest sprawny i czy grzeje .


środa, 18 września 2013

{Big} City Girl QAL

zgłosiłam się do nowej zabawy szycia bloków techniką PP ,będą to bloki o dużych miastach pirwszy jest BERLIN .Podaję link do bloga na którym rozpisane są wszystkie bloki .
http://www.aylin-nilya.blogspot.de/2013/09/big-city-girl-qal-week-1-berlin-meets.html
 Dziewczyny uszyły juz kilka bloków mam opóznienie mam nadzieje ,że je dogodnie .


niedziela, 8 września 2013

W oczekiwaniu

W środę byłam w Lublinie na tomografii,kręgosłupa szyjnego ,wyniki maja być po niedzieli . Udało mi się też spotkać w Klinice w moją Panią Doktor i umówiłyśmy się ,że jak przyjadę po odbiór wyników to przyjmie mnie w przychodni i dostane skierowanie na badania z przychodni i do Kliniki na odział . Niby się nie przejmuje , ale mózg sam myśli za mnie i w nocy dziś śniło mi się ,że znów biorę interferon ,że mam  wysoką gorączkę i trudności z oddychaniem ,wszystko było takie realne . Podobno lubelska klinika stara się o dostęp do programu badawczego bezinterferonowego ,ale jakoś ciężko mi uwierzyć ,że im się uda ,to taki mały oddział .Gdyby się udało ,może zakwalifikuje się do takiego programu badawczego jako królik doświadczalny , miałabym wtedy szansę na wyzdrowienie . Zobaczymy . Trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać . a ja jak zwykle każdą wolną chwile spędzam nad maszyną do szycia , wczoraj ukończyłam kołderkę dla mojej ciotecznej wnusi Nikoli .Gotowy panel wypikowany biała nicią na polarze z drugiej strony warstwa flanelki.Mam nadzieję ,że spodoba się jej ,zwierzątka są takie sympatyczne :)





środa, 4 września 2013

Gotować każdy może -pączusie w 30 minut

Potrzebujemy jeden mały jogurt naturalny lub mała śmietanę ( 250 ml) do tego jedno jajo , łyżka czubata cukru , łyżeczka płaska sody , szczypta soli . Miksujemy, można tez zamieszać wszytko widelcem mikser nie jest konieczny.

 Wsypujemy 2 szklanki mąki mieszamy łyżką aż się połączy.

 Zagniatamy ciasto , nie może być zbyt gęste bo wtedy pączki są dość twarde , jak będzie za luźne to będzie się kleić do stolnicy a paczki będą potem nasiąkać tłuszczem podczas smażenia . Ciasto ma być bardziej miękkie niż na pierogi .

 Wałkujemy na stolnicy na grubość około 1cm . ja wycinałam kółka przykrywką od dezodorantu :))) bo kieliszków w moim domu nie ma .

 tyle wyszło

 Rozgrzewamy powoli tłuszcz i na niedużym ogniu smażymy z obu stron na rumiano.

 tak wyglądają w przekroju

 
czekamy, jak wystygną posypujemy cukrem pudrem.
wyszło tego całkiem sporo :)) smacznego.
  nie polecam jeść na gorąco ,bo czuć wtedy posmak sody . najlepsze są jak wystygną.