niedziela, 17 listopada 2013

Wega rewolucja :)

Moja bratowa mówiła "Jesli Bóg zechce może zmienić nasze życie w ciągu jednej sekundy " ,wierzę jej bo nie raz doświadczałam tego . Teraz moje życie zmieniło się w ciągu jednej godziny .Od jakiegos czasu interesuje się zdrowym odżywianiem i pracą nas samoświadomością ,moje poszukiwania przypadkiem zaprowadziły mnie na YT gdzie przez godzinę słuchałam wykładu Gary Yourofsky .Był to dla mnie szok , psychiczny i postanowiłam zmienić swoje życie . To czego się dowiedziałam z tego wykładu postawiło do góry nogami całe moje wyobrażenie i produkcji mleka . Czy  wy wiecie ,że krowa aby "dała mleczko "jest gwałcona by zajść w ciążę .Po porodzie odbierane jest jest ciele ,a ona sama okrutnie cierpi i tęskni za swoim dzieckiem . Czy wiedzieliście ,że mleko tak naprawdę jest szkodliwe dla człowieka i jego spożycie robi nam krzywdę . W czasie słuchania tego wykładu płakałam jak bóbr , nie mogłam się uspokoić oglądając filmiki gdzie zwierzęta traktowane są tak ,że wstydze się tego ,że jestem człowiekiem . Podaję link do wykładu , dla osób wrażliwych polecam ominięcie filmów które prezentuje Gary .
Filimik który zmienił moje życie
Postanowiłam ,że ja nie chcę brać w tej męczarni zwierząt udziału ,tym bardziej ,że człowiek jest z natury roślinożerny ,a reszta to pranie mózgu reklamami . Myslicie ,że ktoś chce naszego dobra ?Guzik prawda ,jesteśmy tylko niewolnikami ,którzy żyją po to aby ktoś mógł się bogacić coraz bardziej . Po tej decyzji wiele w moim zyciu się zmieniło , nie byłam przygotowana na to jak fantastycznie można się czuć nie jedząc mięsa oraz mleka i jego przetworów . Pierwszy raz w życiu tak fantastycznie się czuje , jestem pełna energii i siły .Zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej pałeczki wszelki problemy gastryczne , mam płaski brzuch . Okazało się ,że wega jedzenie jest bardzo sycące ,zdrowe i tanie . W magiczny sposób moja lodówka wypełniła się jedzeniem po brzegi !!!jestem na początku ,uczę się wega gotowania i poznaje zupełnie nowy świat .Organizm odwdzięcza mi się za każdy dzień bez tych produktów a to upewnia mnie ,że droga ta jest dobra i słuszna .Uczę się robienia wega zakupów , z roślin można zrobić wszytko to co potrzebujemy do życia .warzywa są tanie zdrowe i nie szkodzą nam w żaden sposób . Będę pisać na blogu o mojej nauce wega życia ,być może kogoś z was zainspiruje to do zmian . Zmiany sa dobre ,człowiek nigdy nie jest za stary aby się zmienić :) Moje pierwsze wega odkrycia
Sojowe mleko domowej roboty ,pychotka !!!
paszteciki krucho-drożdzowe z nadzieniem z kiszonej kapusty i fasoli

Jestem bardzo szczęśliwa ,że trafiłam na ten wykład ,rzeczywiście zmienił on moje życie i to na lepsze .Okazało się ,że w necie jest bardzo dużo blogów z przepisami wega .Kiedyś myślałam ,że weganie to nawiedzenie ludzie ,dziś śmieje się sama z siebie .Istnieje mit ,że warzywa surowe a już szczegolnie strączkowe są ciężko strawne . Ja mam chorą watrobę i nie zauważyłam żądnych ale to żadnych problemów gastrycznych związanych z wega dietą ,trzeba tylko umiejętnie wszystko przygotować .Będę się dzielić z wami przepisami na nowe dania . Jestem na początku drogi i muszę nauczyć się wszystkiego od podstaw .

12 komentarzy:

Gazynia pisze...

Powodzenia!!!
W necie znajdziesz tysiace przepisów na tanie i smaczne dania:) Ja mogę polecić przepisy bliskiej mi osoby, które osobiście próbowałam chodząc na jej wykłady o zdrowym stylu życia: http://zborsosnowiec.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?233810
Pychotka!!! Autorka jest weganką odkąd pamiętam!

Anonimowy pisze...

No prosze:)
Pewnie ze sie da zdrowo odzywiac bez produktow odzwierzecych. Co do mleka - niewykluczone, ze mialas problem z trawieniem laktozy, ma go ok. 1/3 ludzi w Polsce, wiele osob o tym nie wie. Czesto podrozuje w regiony swiata, gdzie w ogole nie je sie mleka i jego pochodnych, bo wiekszosc ludzi nie ma tych enzymow, takze to nic niespotykanego:) ogromna czesc swiata nie pija mleka ani nie je serow;
A co do diety weganskiej - poczytaj tylko (o ile juz tego nie zrobilas) o odpowiedniej podazy wapnia, witaminie b12 i kwasach omega3, bo to chyba najbardziej "delikatne" punkty.
Ciekawa jestem, jakie jedzenie planujesz dawac swoim dzieciom?

Anonimowy pisze...

A ja staram się być z dala od tych nagłych zmieniających nasze życie filmów. One też to nic innego "pranie mózgu" ale w inny sposób. Ich cel
jest inny a więc i środki przekazu użyte są różne.

Soja sama w sobie też wywołuje uczulenia. Tak jak i laktoza.

Małgosia

Gośka pisze...

Małgosiu , Laktoza wywołuje nietolerancję,a to jest coś innego niż uczulenie.
Wszystko uczula,znam osoby uczulone na majeranek i konkretne barwniki w tabletkach. W tych czasach wszystko jest alergenem.

Życzę Ci powodzenia! Nie ma rzeczy dobrych dla wszystkich,każdy ma inny organizm. Jeżeli dobrze się czujesz na swojej diecie , jeżeli Twoje ciało dobrze wygląda na takiej diecie - to trwaj w niej! Nawet jeśli jest to dieta mcdonaldsowa. Jedz tak,żebyś Ty się dobrze czuła.
Soję staraj się kupować ekologiczną(z takim zielonym listkiem) ,jest większa pewność, że nie jest modyfikowana . Soja doskonale działa na sprawy kobiece,reguluje miesiączki ,zmniejsza ryzyko raka piersi i macicy . A do tego łagodzi objawy menopauzy( moja mama potwierdza).

I nie daj sobie wmówić,że nie będziesz miała wapnia. Poczytaj o rankingach na temat zawartości wapnia. O ile więcej wapnia ma sezam,mak,algi morskie.
Bardzo się cieszę,że sama gotujesz. Spotykam uu mnie w sklepie mnóstwo początkujących osób na jakiejś diecie i szukają samych gotowców. Jeśli chcemy jeść wg indywidualnej diety, najlepiej gotować samemu .

marta pisze...

ze wszystkim się zgadzam (i kibicuję Ci, również na fb), ale nie z tym, że "człowiek jest z natury roślinożerny". No i nie łudź się, że już nie wspierasz, np. producentów mięsa. Teraz wspierasz inne koncerny. Teraz jesteś niewolnikiem weganizmu.

karolina @ b-craft pisze...

Życzę powodzenia i wytrwałości: ) Ja byłam na diecie wegańskiej przez 4 lata zanim poznałam męża, później znowu zaczęłam jeść mięso, ale nigdy do końca się do niego nie przekonałam. Mleka nie toleruję, więc go unikam. Muszę się zgodzić z tym, że rzeczywiście będąc na tej diecie człowiek czuje się lepiej i zauważyłam, sama na sobie, że im rzadziej jem mięso tym lepiej się czuję. Powodzenia i Pozdrawiam- będę śledziła przepisy wega: )

dzierzba pisze...

Ahem, człowiek z natury jest wszystkożerny, nie należy przesadzać w żadną stronę. A jeśli chodzi o wapń, to nie tyle jest ważna sama zawartość (przy czym jego super ilość w szpinaku nie jest taka duża, jak podają)co wchłanianie, no i ten z nabiału wchłania się lepiej. Także - super że się lepiej czujesz, ale nie dajmy się zwariować w żadną stronę ;)

Anonimowy pisze...

Bardzo prosze Roxanko o lekcje jak to wdrozyc w zycie i czekam niecierpliwie na przepisy!! to mleczko sojowe mnie zaintrygowalo..

Anonimowy pisze...

Koniecznie dziel sie z nami przepisami :) często z nich korzystam :)
a czy slyszałaś o diecie Ewy Dąbrowskiej? koniecznie sie z nią zapoznaj!!
http://ewadabrowska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2&I

Magda ó Eirinn pisze...

Witam w klubie!!! :) Sama jestem wege od półtora roku, wegetarianką byłam przez 10 lat (zaczęłam w wieku 15 lat), potem miałam jakieś 8 lat przerwy, no i wróciłam, tyle że do poszerzonej wersji :) Też przez Gary'ego - praktycznie następnego ranka po obejrzeniu filmu stałam się weganką, a że w lodówie pustki były, to wypełniła się warzywami i owocami :)
Teraz jadam dużo surowego i piję soki.
Zdrowszą alternatywą od mleka sojowego jest migdałowe ( i inne orzechowe, jeśli nie jesteś uczulona) - suche 200g migdałów zalewamy wodą na noc, rano odsączamy i z ok. 500ml wody mineralnej (albo dobrze filtrowanej) mielimy w blenderze kielichowym (ręczny może nie wytrzymać presji), następnie nad garnkiem z sitkiem i gazą (lub pieluszką) odsączamy i rozcieńczamy do litra (albo do takiej konsystencji, jaką lubisz). Można je przechowywać ok. 3 dni w lodówce. Gotowe mleko migdałowe nie jest surowe, bo pasteryzują, za to może dłużej stać (ale ma też dodatki). Z pozostałości można zrobić wege serek (na słodko do naleśników, na słono do chleba albo sam).
Zdrowe tłuszcze to awokado i wszelkie tłoczone na zimno, ale również olej kokosowy, najzdrowszy na surowo i po smażeniu. Używam tego ostatniego również jako kosmetyku (zamiast pełnych chemii kremów).
Polecam!
Jeśli będziesz mieć jakieś pytania, to służę pomocą - sama przedzierałam się przez gąszcz informacji bardzo długo i mozolnie.

Magda ó Eirinn pisze...

Trafiłam jeszcze na komentarz nt. wapnia - najwięcej wapnia mają zielonolistne warzywa w ogóle, a nie tylko szpinak. Dzięki obecności innych minerałów i naturalnych substancji pomocniczych ten wapń łatwo się wchłania, w przeciwieństwie do zawartego w nabiale.
Jarmuż jest najwartościowszą istniejącą rośliną na ziemi - warto z nim się zaprzyjaźnić. Można dodawać do soków, koktajli, gotować, zapiekać, robić czipsy.

Pat Krol pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.