niedziela, 10 kwietnia 2011

Ciasta Alberty

Dziś postanowiłam wypróbować przepis z bardzo starej książki kucharskiej Marii Disslowej "Jak gotować ". To jedna z moich ulubionych książek z przepisami . Namiętnie czytam i zbieram wszelkie książki z przepisami , najbardziej lubię te najstarsze mam kilka reprintów . Lubię czytać te opisy dawnego życia, nie wiem czemu ale są mi bardzo bliskie mam coś jakby Deja vu, czuję smak i zapach dawnych potraw tak jakbym tam była . Moja prababka ze strony ojca była klucznicą i prowadziła dwór na ziemiach wschodnich niedaleko Równego . Może mam po prostu w genach jakieś wspomnienie tego dawnego świata który już dawno przeminął , dlatego lubię stare przedmioty stare domy i marzy mi się mieszkać w drewnianym domu z gankiem i krużgankami z sadem i ogrodem warzywnym daleko oz zgiełku miasta . Podziwiam dawne kobiety za pracowitość i umiejętności , które dziś odchodzą do lamusa . Zajmowanie się domem , gotowanie , szycie , robienie zapasów na zimę , dbanie o dzieci i rodzinę . dziś pogardliwie nazywa się takie osoby "kurami domowymi" i talenty gospodarskie są w pogardzie kiedy wszystko można kupić sobie gotowe w sklepie . Uważam jednak ,że domowe wyroby są najlepsze najzdrowsze i tworzą atmosferę domowa , kiedy dom napełnia się aromatem jedzenia . na zawsze zostają z nami wspomnienia przysmaków jakie jedliśmy w latach dziecinnych w domu .
Dziś upiekłam ciasteczka które są podobne do kruchych ciastek coś jak Petit beury , można je przechowywać dłuższy czas , są tanie i łatwo się je robi .
Składniki :
25dkg mąki pszennej
6dkg mąki ziemniacznej
3dkg masła
1 jajo
12dkg cukru
3 płaskie łyżki śmietany kwasnej lub słodkiej
1 łyżeczka sody
zapach waniliowy
W misce ucieramy robotem miękkie masło z cukrem , potem dodajemy jajo, zapach , śmietanę i sodę . Do utartej masy dodajemy obie mąki i zagniatamy ciasto . Moje było bardzo miękkie bo miałam duże jajo i chyba za dużo dałam śmietany wiec podsypałam jeszcze dodatkowo odrobiną mąki . Postem wstawiłam na 2 godziny do lodówki . Wałkowałam na stolnicy podsypując mąką na grubość 0,5 cm i wycinałam ciasteczka , trzeba je nakłuć widelcem lub czymś ostrym .  Piec do zrumienienia w gorącym piekarniku  180 stopni . Mi z tej porcji wyszło 56 ciasteczek .

1 komentarz:

baw60 pisze...

U Ciebie jak zwykle bardzo smacznie!!! pozdrawiam.