czwartek, 20 września 2012

Różowa podusia

Do różowej pościeli która ostatnio pokazywałam uszyłam wczoraj poduszkę z flanelki w identyczny wzór jak pościel . Ciesze się ,że mam w rodzinie takie maluszki bo miło się szyje takie słodkie drobiazgi :)
Na dworze coraz zimniej , rano jak wstaje jest jeszcze bardzo ciemno , szkoda ,że lato się skończyło choć upały dały się w tym roku we znaki . Złożyłam wniosek o konserwacje i przegląd pieców przed zimą , myślę ,że już niedługo trzeba będzie zacząć palenie . dzieci chętnie chodzą w tym roku do szkoły . Wczoraj byłam porozmawiać z wychowawczynią najmłodszej córeczki bo wciąż ma kłopoty z czytaniem .Przy okazji rozmawiałam z wychowawczyniami reszty dzieci i byłam bardzo miło zaskoczona bo usłyszałam same pochwały . Ciągle tłumacze ,że nauka jest w życiu najważniejsza , bo bez solidnego wykształcenia nie ma możliwości zdobycia dobrego zawodu a co za tym idzie ,szansy na normalne życie . Nie mam możliwości zabezpieczyć finansowo dzieci , ale zrobię wszystko aby miały możliwość jak najdłużej uczyć się . Teraz w Polsce jest trudno na świecie szaleje kryzys , ale to tez kiedyś się skończy . Uważam ,że jest teraz dużo możliwości dla młodych i wykształconych ludzi , można wyjechać i jeśli ktoś zna języki to ma szanse na dobry start . Wczoraj pomagałam córce rozwiązywać przykłady z matematyki , chodziło o kolejność wykonywanych działań i zasady jakie tym żądzą . Dziecko nie pamiętało i tłumaczyła się tym ,że przecież o tym uczyła się w zeszłym roku i ma prawo nie pamiętać . Powiedziałam jej wtedy ,że przecież ja uczyłam się tego 37 lat temu i wciąż pamiętam !!! zapytałam się co zrobi kiedyś jak jej córka przyjdzie do niej z prośbą o pomoc w matematyce czy nie będzie jej wstyd ,że nie potrafi !! Jestem wdzięczna moim nauczycielom ,że potrafili tak nauczyć mnie ,że prawie po 40 latach nie mam problemu z przypomnieniem sobie takich rzeczy . Moim celem jest rozbudzić w moich dzieciach ambicje do nauki ,żeby chciały zaimponować sami sobie ,że potrafią . staram się jak najwięcej z nimi rozmawiać tłumaczyć i wyjaśniać , czemu trzeba robić czasami rzeczy które są potrzebne ale niezbyt łatwe tak jak nauka .

3 komentarze:

ivoncja pisze...

Ha, Edytko, pięknie, ale jak wytłumaczysz kiedyś dziecku, że MUSI przeczytać "Cierpienia młodego Wertera"- toż to nie do przełknięcia jest! :))
Urocza, słodka podusia! Sama bym się do takiej przytuliła i podrzemała jeszcze trochę...

anulek pisze...

Edyta coraz piękniejsze rzeczy szyjesz, dopracowane i kolory piękne pozytywne, super!! pozdrawiam.

roxannahcv pisze...

Dziękuje za miłe słowa pod adresem podusi :)